• Wspólnota Warszawska Warszawa jest jednym z kilkunastu ośrodków w Polsce, w których obecna jest Wspólnota Życia Chrześcijańskiego (WŻCh) – apostolska wspólnota ludzi świeckich czerpiąca z duchowości św. Ignacego z Loyoli.

    Spotykamy się co tydzień, lub co dwa tygodnie w małych grupach (zwanych wspólnotami podstawowymi, lub, jeżeli są to nowe grupy - prewspólnotami). Raz w miesiącu modlimy się razem podczas niedzielnej Mszy Świętej. Zwyczajowo po Mszy organizujemy drobny poczęstunek (kawa, herbata, ciasteczka), podczas którego mamy okazję porozmawiać w szerszym gronie. Organizujemy również skupienia rekolekcyjne dla członków wspólnoty (zazwyczaj w Adwencie i Wielkim Poście), od czasu do czasu spotykamy się też bardziej rozrywkowo na wspónej majówce, albo Sylwestrze.
  • czym żyjemyCzłonkowie naszej wspólnoty angażują się w rozmaite działania apostolskie, takie jak organizacja wczaso-rekolekcji dla osób chorych, przygotowywanie paczek świątecznych dla osób w trudnej sytuacji materialnej, odwiedzanie więźniów, prowadzenie kursów przedmałżeńskich, działalność na rzecz uchodźców w Jezuickim Centrum Społecznym "W akcji", w pomoc materialna dla dzieci z krajów trzeciego świata (tzw. adopcja serca), ewangelizowanie poprzez sztukę, prowadzenie i działalnosc w Fundacji Pomocy Psychologicznej i Duchowej "Inigo" i wiele innych.

     

    Naszym wspólnym dziełem, które od kilku lat prowadzimy razem z jezuitami oraz niegdyś z Radiem "Józef" a obecnie wraz z Radiem Warszawa są rekolekcje radiowe.


     

  • nasze  wspólnoty
    nazwa wspólnoty rok powstania nazwa wspólnoty rok powstania
    Św. Józef
    Św. Szczepan
    Św. Juda Tadeusz
    Znak
    Droga
    Magis
    Św. Andrzej Bobola
    Emaus
    1977
    1982
    1984
    1984
    1985
    1987
    1992
    2002
    Św. Jan
    Galilea
    Effata
    Słowo
    Święta Rodzina
    Mocni w Panu
    Pragnienie
    Prewspólnota
    2003
    2003
    2004
    2007
    2010
    2010
    2014
    2014

Pozwólcie się Bogu kochać takimi jakimi jesteście.

Wspólnota Słowo zaprasza do wspólnej medytacji

Jeżeli chcecie być miłosierni pozwólcie się Bogu kochać takimi jakimi jesteście. (bp Grzegorz Ryś)

Miłosierny Samarytanin Łk 10, 25-37

Jeżeli w postaci miłosiernego Samarytanina człowiek wierzący widzi - nie daj Boże - siebie , to znaczy, że źle odczytuje tekst tej fundamentalnej dla chrześcijństwa przypowieści. Ale któż chciałby przejrzeć się w drugim z opisanych bohaterów: w człowieku pobitym, na wpół umarłym, pozostawionym nago przy drodze? Nie, takie położenie przecież nas w ogóle nie dotyczy. Mamy zbyt dobre mniemanie o sobie…
Tymczasem przypowieść o miłosiernym Samarytaninie to, zgodnie z najstarszą tradycją egzegetyczną Kościoła, przypowieść o relacji Boga do człowieka. To obraz stosunku miłosiernego Stwórcy do poranionego stworzenia.

(Cytat z książki „Skandal Miłosierdzia” - bp Grzegorz Ryś )

 

Czy w relacji z Bogiem, pozwalasz sobie na całkowite stanięcie w prawdzie, czy potrafisz stanąć bezbronny, obolały, bezsilny, z otwartymi ranami? To do nas, na wpół martwych, do bólu samotnych, przychodzi miłosierny Samarytanin - Jezus. Pozwól by Jezus się Tobą zajął i opatrzył Twoje rany.

A teraz nasze przeżywanie tej przypowieści i efekty medytacji Wspólnoty „Słowo”

Bardzo inspirujące było przede wszystkim przedstawione nowe spojrzenie na przypowieść o Dobrym Samarytaninie. Wszystkich nas dotyczy grzech samowystarczalności - nie potrafimy brać bezwarunkowej miłości Boga, a jest ona absolutnie niezbędna do przeżycia.

Ta miłość Boga, Jego przebaczenie, miłosierdzie, opieka, jest doświadczeniem absolutnie koniecznym, by "iść i czynić podobnie".

Czasem ta pomoc jest działaniem Boga przez innych ludzi - On sam zostawił poranionego, choć już opatrzonego człowieka, pod opieką innych ludzi. To oczekiwanie i przyjęcie uleczenia jest też doświadczeniem drogi - dojrzewamy do tego, bo Bóg nie działa wbrew nam. Dojrzewamy do tego uleczenia i najważniejsza jest nadzieja i oczekiwanie, bo to uleczenie nadejdzie, choć dziś mogę się czuć zraniona i okaleczona. Czasem mamy zbyt mało cierpliwości w czekaniu na to opatrzenie ran - tej cierpliwości też trzeba się uczyć.

W jakimś sensie odrzucamy też myśl, że to ja jestem poraniona. Do głosu dochodzi pycha, która nie pozwala nam na przyjęcie pomocy. Pycha, która nie dopuszcza myśli o własnej słabości. Dzięki łasce możemy jednak odkryć, że mamy prawo do czucia się bezsilnymi i poranionymi, nie musimy zawsze być "dobrym Samarytaninem", bo tak naprawdę tylko Bóg jest nim w pełni i z tej pełni nam udziela możliwości pomocy innym.

Ale najpierw trzeba przyjąć uleczenie samego siebie.

Kto doświadczy bezwarunkowej miłości Boga i Jego bliskości, ten będzie mógł dzielić się tą miłością z drugim człowiekiem.

Zosia i Danusia, Wspólnota “Słowo”, Warszawa

Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929