Materiały na spotkania dla prewspólnot.

Spis treści

Spotkanie 5

Dynamika wspólnoty: stawianie czoła konfliktom

Cel: Znalezienie właściwych dróg rozwiązywania konfliktów.

I. Modlitwa wstępna (ok. 5 min)

  • Stanięcie w Bożej obecności.
  • Przypomnienie sobie łaski poprzedniego spotkania i prośba o trwanie w niej.
  • Prośby o potrzebne łaski dla wspólnoty na czas tego spotkania.
  • Zakończyć modlitwą przygotowawczą św. Ignacego (ĆD 46):

Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do slużby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.

II. Wprowadzenie: Konflikt we wspólnocie: problem, czy szansa? - na podstawie: Dynamika wspólnoty i rola lidera, o. Tadeusz Kotlewski SI, Wydawnictwo m, 1997.

Część II. Stawianie czoła konfliktom.

1. Przypomnijmy, że konflikt sam w sobie nie jest zły. Niesie szansę przemiany i wzrostu poszczególnych osób i całej wspólnoty. Nie rozwiąże się konfliktu, jeśli się chce za wszelką cenę uratować "święty spokój" wspólnoty. Ponadto, im dłużej trwa nie rozwiązany konflikt, tym większe może przynieść szkody poszczególnym osobom i grupie.

2. Przypatrzmy się pewnym charakterystycznym sposobom szukania rozwiązania konfliktu.

A Poszukiwanie po omacku.

Każdy, kogo nurtują osobiste czy zawodowe problemy, świadomie czy podświadomie szuka dróg rozwiązania i rozładowania wewnętrznego napięcia.

  • Alkohol - jest najczęstszą formą rozładowania wewnętrznego napięcia i niepokoju. Jest to ucieczka przed konfrontacją, która wskazuje na słabość i konsekwentnie potęguje podświadome poczucie bezwartościowości. Łatwo zauważyć, że taka postawa pogarsza tylko problem. Trudno z tego wyjść o własnych siłach.
  • Seks - poszukiwanie rozładowania nie przynosi na dłuższą metę oczekiwanych owoców, dlatego trzeba szukać dalej. Seks w tym błędnym poszukiwaniu zajmuje czołowe miejsce: pornografia, samogwałt, prawdziwe motywy podjęcia współżycia seksualnego.
  • Narkotyki - skrajna forma ucieczki od rzeczywistości.
  • Życie towarzyskie - bywa, że jest ucieczką przed samotnością, jest nieumiejętnością bycia sam na sam z sobą w obliczu konfliktu.
  • Sport, książki, gry komputerowe - rozładowanie napięcia, ale problem pozostaje.
  • Pseudopobożność - są i tacy, którzy dla rozładowania swoich wewnętrznych problemów uciekają w pobożność obawiając się podświadomie konfrontacji z rzeczywistością codzienną. Godziny spędzone na modlitwie nie muszą być pragnieniem stanięcia w obecności Boga ze swoimi problemami, ale mogą być również chęcią uciszenia ich bez woli konfrontacji.
  • Ucieczka od religijności - przeżywane problemy na płaszczyźnie moralnej mogą być przyczyną powolnego zaniku praktyk religijnych czy wręcz odejścia od wiary. Trudne do rozwiązania konflikty natury moralnej mogą być niejednokrotnie osłaniane przez tzw. świadomy katolicyzm, który wybiera z wiary to, co mu odpowiada. Brak tu dojrzałej konfrontacji z rzeczywistością wiary i jej wymaganiami etycznymi.
  • Konflikty rodzinne - są sytuacje, że w obronie nas samych (wewnętrzny konflikt, np. wstydu z powodu swojego pochodzenia) wzbudzamy konflikty z innymi, by usprawiedliwić swój sposób postępowania (moi rodzice i tak niczego nie wiedzą, ja wiem wszystko najlepiej).

A oto kilka dalszych niebezpieczeństw, tym razem grożących już całej grupie:

  • Tworzenie się małych grup, których celem jest samoobrona. Ktoś jest z prześladowcą, ktoś inny z ofiarą. Jeszcze innym na niczym nie zależy.
  • Pozbawienie uczuć - zanika komunikacja uczuciowa, dlatego konflikt zostaje nie rozwiązany. Konsekwentnie każdy idzie swoją drogą szukając uczuć poza grupą.
  • Ciągłe walki - otwarta wojna. Każdy rozładowuje swoje napięcie, niepokój, lecz problem pozostaje.
  • Poddanie się - Milczy się, jak gdyby się nic nie stało.
  • Sprzeczne komunikaty - słowami mówi się jedno (komunikacja werbalna), postawą coś zupełnie przeciwnego (komunikacja pozawerbalna: gesty, postawy ciała, milczenie, brzmienie głosu, itp.).

Bywa tak, że zapewnia się o przyjaźni, wzajemnym zaufaniu, a równocześnie sprawdza się drugą osobę, dając jej do zrozumienia, że i tak się jej nie ufa. Czasami wydaje się, że używa się za dużo słów, w które się praktycznie nie wierzy.

  • Nieuprawnione uogólnienia - poprzez które wskazuje się na jeszcze inne problemy po to, by uciec od tego, co trudne ("bo ty stale się spóźniasz").
  • Zawierzenie władzy - którą wykorzystuje się dla własnych celów (mówię to, co mi przynosi korzyść, choć mogę nie mieć racji, gdyż władza i tak do mnie należy).
  • Podważenie wiarygodności drugiej osoby - (potrzeba nam jeszcze innych świadków). Może wynikać z uprzedzeń lub niechęci zmiany swojego punktu widzenia.

B.  Droga komunikacji.

Wskazuje się na trzy istotne elementy konieczne do właściwego podejścia do sytuacji konfliktowej:

  • otwarta i szczera komunikacja,
  • zdolność rozróżnienia, co jest istotą zaistniałego konfliktu,
  • otwartość na punkt widzenia drugiej strony i przeanalizowanie możliwych rozwiązań, a w koniecznym wypadku, także zdolność do kompromisu.

Wiążą się z tym następujące istotne zagadnienia:
 

1.  Umiejętność prowadzenia dialogu. W naszych rodzinach, środowiskach pracy, innych grupach mało się rozmawia, a nawet rozmowa jest najczęściej dyskusją, a nie dialogiem. Mówi się raczej o sprawach drugorzędnych, nie wnikając wgłąb. W ten sposób nie nawiązuje się głębszej relacji.

Do dialogu trzeba umieć "tracić czas". Taka rozmowa wymaga też dużo wysiłku, aby np. nie zburzyć dialogu przez poddanie się emocjom. Pojawia się często lęk przed "poważną rozmową", niejednokrotnie irracjonalny. A tu jest miejsce na miłość, tę prawdziwą, odkrywającą prawdę o człowieku. Ważne jest, aby: być razem, być szczerym i dzielić się swymi przeżyciami.

Warto byłoby poczytać o sztuce dialogu (jest wiele dobrych książek) i poćwiczyć we wspólnocie. Trzeba jednak tu wspomnieć choćby to, że w czasie dialogu nie wydajemy sądów o drugim (jesteś spóźnialski/-a) lecz mówimy o swoich uczuciach (drażni mnie, gdy się spóźniasz), możemy co najwyżej stwierdzić obiektywny fakt (spóźniłeś/-aś się), a nie uogólniać (ty się zawsze spóźniasz). Nie podajemy też "gotowej recepty, aby naprawić drugą osobę". Jak najwięcej mówimy o sobie samym, aby druga osoba poznała nasz punkt widzenia i przez co - najczęściej nieświadomie - sprawiła ból.

2. Pozytywne spojrzenie. Ważnym elementem budowania relacji międzyosobowych jest sposób, w jaki odbieram drugą osobę. Krytyczny stosunek, pełen uprzedzeń, utrudnia czy też uniemożliwia nawiązanie relacji. Zauważa się wiele krytykanctwa, szukania tego, co nie wychodzi, co się nie udaje, co w gruncie rzeczy pomniejsza daną osobę. Trudno zauważyć dobro, które wnosi dana osoba we wspólnotę/grupę. "Kiedy moje spojrzenie na drugą osobę staje się lepsze (pozytywniejsze), wtedy pomagam jej w rzeczywistym stawaniu się lepszą".

3. To, co łączy. Jest wiele spraw i doświadczeń, które łączą i wyznaczają wspólną drogę, np. wiara, wartości, wspólne dziedzictwo duchowe. Ważne jest, aby tym się dzielić. Niezwykle istotne też jest, aby wspólnie odnaleźć się na modlitwie, przed Bogiem. Przed Nim wszelkie konflikty tracą swój absolutny wymiar. Nie jest to ucieczka przed konfrontacją lecz spojrzenie w prawdzie kim jestem i kim jesteśmy, i... gdzie jest fundament naszego pojednania.

4. Akceptacja roli. Często odnosi się to do lidera grupy lub do osoby odpowiedzialnej za jakiś fragment życia wspólnoty. W obliczu konfliktu osoba taka może przestać utożsamiać się z tą funkcją i albo widzi siebie niewłaściwą osobą albo wybór siebie na tę funkcję jedną z przyczyn konfliktu. Ten wewnętrzny konflikt może być potęgowany uczuciem osamotnienia, odmienności, ciężarem odpowiedzialności.

Należałoby poświęcić osobny czas na zrozumienie roli lidera we wspólnocie i w obliczu konfliktu [innym razem]. Wystarczy tu wskazać, że autorytatywny sposób sprawowania władzy:"ja wiem wszystko najlepiej i mam najlepsze rozwiązania" przynosi mierne owoce, zwłaszcza przy rozwiązywaniu konfliktów. Z kolei sposób zbyt troskliwy, matczyny stawia innych w roli dzieci, które trzeba chronić przed czyhającymi niebezpieczeństwami.

5. Kultura osobista. Wiele niepotrzebnych konfliktów można ominąć rezygnując z postawy pełnej uporu. Dobre wychowanie i osobista kultura mogą relatywizować problemy w grupie. Umiejętność rezygnacji jest cechą dojrzałości. Poza tym wola wzajemnego zrozumienia, wyrażenie skruchy, przeproszenia i prośby o przebaczenie wielokrotnie burzy mury zbudowane przez upływający czas. Są środowiska, które winny wrócić do słów: proszę, dziękuję, przepraszam, proszę o wybaczenie.

6. Rezygnacja z mitów. Mity we wspólnocie są nieprawdziwymi oczekiwaniami albo błędnymi pojęciami dotyczącymi życia wspólnego. Często mity są podświadome, nie wyrażone i przyczyniają się do hamowania rozwoju. Oto niektóre z nich:

  • Aby wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi. Wspólnota powinna zaspokajać każdą moją potrzebę. Tu muszę się realizować w sposób bezkonfliktowy.
  • Wspólnotowość. Wszystko trzeba robić wspólnie. Takie samo myślenie, takie samo działanie.
  • Przede wszystkim działanie i praca. "Odpoczniemy po śmierci". Brak higieny psychicznej, brak odpoczynku może być niejednokrotnie przyczyną wielu napięć i konfliktów.
  • Jeśli coś nie idzie, ktoś musi być temu winny. (to juz wyżej)
  • W stabilnej wspólnocie nic się już nie zmieni. Przekonanie, że wszystko już się zrobiło i nic nie ma już do zrobienia. Być może w innej wspólnocie, ale na pewno nie w naszej.
  • Nie możemy rozmawiać ze sobą, bo różnią nas bardzo nasze charaktery.
  • Jeśli nie znajduję zrozumienia we wspólnocie, winienem go szukać poza nią.
  • Kiedy się rozmawia, ma rację ten, kto umie przekonać.
  • Lider (rodzic, animator, przełożony, profesor, ksiądz) ma zawsze rację. Poszukiwanie wspólne jest niepotrzebne, ponieważ wszystko już jest jasne.
  • Konieczność zmian. Wśród młodych panuje przekonanie, że nowe pokolenie musi wszystko zmienić, gdyż to, co stare, jest już nieaktualne.

3. Podsumowując należy zaakcentować, że są drogi pozytywnego wyjścia z konfliktu, kryzysu. Co więcej, kryzys w życiu człowieka czy wspólnoty jest naturalnym progiem przejścia ku pełniejszej dojrzałości. Warto dodać, że kryzys we wspólnocie wiary ma też swoje wyjaśnienie w dynamice opisanej przez św. Ignacego i odkrywanej w Ćwiczeniach Duchownych. Konflikt to wyzwanie, aby wejść w niego, przejść i wyjść z nową osobistą siłą.

III. Refleksja indywidualna (ok. 5 + 20 min.)

  1. Punkty do refleksji.
    1. Jakie charakterystyczne próby rozwiązywania konfliktu widzę w grupach, środowiskach, w których przebywam?
    2. Jakie ja mam tendencje zachowań przy rozwiązywaniu konfliktów?
    3. Czy dostrzegłem/-am lub dostrzegam jakiś konflikt w naszej wspólnocie?
    4. Jak do niego podchodzimy? Co pomaga w jego rozwiązywaniu, a co przeszkadza? A może go nie dotykamy i odsuwamy?
    5. O czym się nie mówi a warto pomówić w naszej wspólnocie?
  2. Refleksja (Uwaga. Zacząć od modlitwy przygotowawczej św. Ignacego)

IV. Dzielenie (nawet do 10 min na osobę; razem do 1 godz.)

V. Refleksja po dzieleniu (10 + 5 min.)

  1. Tekst Ef 4, 25 - 32
  2. Jakie dostrzegam istotne cechy służące rozwiązywaniu konfliktów?
  • Co Bóg przewidział dla mnie jako łaskę spotkania? Co mnie szczególnie porusza i na co mogę dać konkretną odpowiedź?
  • Wpiszę ją "w ramkę".

Dzielenie łaską spotkania (ramką).

VI. Modlitwa na zakończenie.

  • podziękowanie za dar tego spotkania,
  • prośba o wytrwanie w łasce spotkania.

Uwaga. Może to być długie spotkanie, do ok. 2,5 godz. i poruszające sprawy warte pogłębienia. Dlatego proponuję następne spotkanie uczynić "powtórką" z tematu Dynamika wspólnoty i rozwiązywanie konfliktów, dotyczącą naszej wspólnoty. Można też wykonać kilka warsztatowych ćwiczeń o wyrażaniu uczuć, ich nazywaniu, itp.

Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929