Materiały na spotkania dla prewspólnot.

Spis treści

Spotkanie 2

Kontemplacja: Wypłyń na głębię

Cel: Wielkoduszne zawierzenie Bogu i gotowość pójścia za Nim.

Forma: kontemplacja.

I Modlitwa (ok. 5 min).

  • Wezwanie Ducha Świętego z Jego darami.
  • Przypomnienie sobie łaski poprzedniego spotkania i prośba o trwanie w niej.

 II Kontemplacja "Wypłyń na głębię", Łk 5,1-11 (tu przeczytać).

1. Wprowadzenie ogólne.

"Wypłyń na głębię" to słowa, które ostatnio często słychać w Kościele, od czasu ukazania się listu Ojca św. Novo millennio inuente. Stanowić mają pewną wskazówkę u wejścia w nowe tysiąclecie z doświadczeniem Wielkiego Jubileuszu. Chodzi o to, aby wielkodusznie oddać się wezwaniu Chrystusa i z nadzieją, odwagą głosić Ewangelię całemu stworzeniu.

Scena znad jeziora Genezaret odzwierciedla bowiem częstą sytuację w życiu człowieka. Staje on z doświadczeniem przeszłości przed nieznaną mu przyszłością, która otwiera się przed nim jak głębia.

Przykład jeziora Genezaret jest tu bardzo wymowny. Z jednej strony jest to jezioro, z którego brzegu można zobaczyć całą linię brzegową, a więc zdawać by się mogło, że doświadczony człowiek jest w stanie "nauczyć się go na pamięć" i mieć na wszystko swoją receptę. Mądry człowiek wie jednak, że czasem ciszę i spokój tego jeziora przerywa nagły, gwałtowny wiatr wciskający się w tę depresję i powodujący sztorm, niebezpieczny dla każdego znajdującego się na wodzie. Głębia ta jest więc związana z ryzykiem, niebezpieczeństwem... ale też z możliwym obfitym połowem.

Ludzie wobec nieznanej przyszłości zachowują się w różny sposób. Jedni nie podejmują własnych ważnych decyzji, lecz czynią to, co im narzuca konieczność: jedzą, piją, śpią, robią, co im każą - nie są na wodzie dalej niż pozwalają na to cumy. Inni ufają swojemu doświadczeniu i nie wychodzą w myśleniu dalej niż granice ich pewności, ich świadomości bezpieczeństwa. Są to ludzie, którzy "sami dobrze wiedzą", idą po wytartych szlakach swojej wizji rzeczywistości. Charakterystyczne jest tu myślenie: tu nie spotka mnie nic dobrego, a tu nic złego. Albo: z tej strony grozi mi niepowodzenie, przykrość, tu się "sparzyłem", to tu nie idę. Są to ludzie trudno reformowalni i mało otwarci na nowe propozycje. Pływają przy brzegu przy zachowaniu maksimum ostrożności. Dodajmy, że tam się łowi mizernie, ot - minimum. Są też tacy, którzy lubią ryzyko dla niego samego. Podejmują je nie kierując się do końca rozumem, zdrowym rozsądkiem, rozeznaniem. Czasem im się udaje, czasem giną, lecz mogą uczyć się na własnych błędach i z biegiem czasu, jeśli przeżyją, mogą bardziej wszystko rozważać. I albo staną się jak ci wyżej opisani, albo łączyć będą odwagę podejmowania ryzyka z pytaniem, czy należy to ryzyko podjąć.

I tu jest kolejna grupa ludzi - rozeznających, i po rozeznaniu wielkodusznie oddających się Bogu w związku z tą sprawą.. Gdy podjął taki ktoś z Jezusem rozeznanie i wypadło na "tak", to mówi: "na Twoje słowo zarzucę sieci", nawet, gdy grozi burza, sztorm i wcześniej "niceśmy nie ułowili".

Sytuacja opisana w Ewangelii nie odnosi się tylko do stawania wobec nowych wyzwań, podejmowania nowych działań. Zwróćmy uwagę, że Jezus wzywa do tego, co rybacy robili tej nocy i pewnie już od wielu lat: "Zarzućcie sieci na połów". Stajemy czasem w takim momencie, że wobec działania, które podjęliśmy (rozeznaliśmy) wcześniej opadają nam ręce, słabnie zapał, napotkaliśmy niepowodzenie, przeszkody. Może czujemy się zmęczeni, osamotnieni, bez nadziei na dobre owoce swego działania. Może rzeczywiście nasze rozeznanie było niepełne. Będziesz łowił, owszem, lecz nie ryby, ale ludzi. Jednak Bóg prostuje nasze rozeznanie przy naszym wielkodusznym zawierzeniu Jemu i przy ufnym trwaniu w podjętym działaniu. "Wypłyń na głębię" w tym kontekście, to: zaufaj wbrew nadziei, trwaj przy rozeznanej z Bogiem drodze i rób porządnie to, co robisz tak długo, aż Pan da ci znak, byś "porzucił swoje sieci".

Tyle odniesienia Ewangelii do życia każdego człowieka, również każdego z nas. Jednak dzisiejsza nasza modlitwa to kontemplacja (a nie medytacja), więc zostawiamy ten podkład, aby oddać się uczestniczeniu w opisanej scenie biblijnej. Dopiero na końcu kontemplacji, gdy będę rozmawiał z Jezusem "tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela lub sługa do pana swego" (ĆD 54), może Jezus da mi ujrzeć jakąś konkretną sytuację mojego życia. Nie szukajmy tego wcześniej, lecz bądźmy nad jeziorem.

2. Wprowadzenia do kontemplacji.

Wprowadzenie 1. Historia. Przejdę myślą całe opisane zdarzenie (treść), upewniając się, że je objąłem pamięcią. W razie potrzeby przeczytam uważnie jeszcze raz.

Wprowadzenie 2. Ustalenie miejsca. Oczami wyobraźni ujrzeć brzeg jeziora i to, jakie ono jest duże, jaki ma kolor, co widać w oddali. Widzieć stojące łodzie, puste kosze na ryby, tu i ówdzie rybaków wykonujących swoje zajęcia, płuczących sieci. Poczuć zapach mokrych sieci. Słońce już wzeszło i zrobiło się gorąco. Co widać od brzegu w stronę lądu?

Wprowadzenie 3. Prosić Boga o łaskę hojnego, wielkodusznego zaufania Mu i pójścia za Nim.

Punkt 1. Patrzeć jak Jezus przychodzi, a za Nim tłum, jak zaczyna nauczać, a ludzie się cisną ku Niemu. Widzieć jak rybacy, a wśród nich Szymon, płuczą sieci, przysłuchując się mowie Jezusa. Jestem jednym z towarzyszów Szymona. Przyjrzę się naszemu zmęczeniu i pracy, temu jak zachowuje się tłum, a jak Jezus. Zobaczę jak podchodzi do nas i zwraca się do Szymona, a potem będę w łodzi patrzył na Jezusa, Szymona i pozostałych towarzyszy aż do powrotu do brzegu.

Punkt 2. Słuchać tego, co mówią poszczególne osoby, a mianowicie: Jezus na brzegu, może rybacy między sobą, Jezus wsiadając do łodzi, jak mówi do ludzi, jak każe wypłynąć na głębię, itd., co mówi Szymon, a może jeszcze ktoś...

Kontemplując, wejdę na końcu w siebie, aby usłyszeć, co mówi moje serce wobec tych wydarzeń, aby "pożytek z tego jakiś wyciągnąć".

Rozmowa końcowa. Przeprowadzę rozmowę z Jezusem jak z przyjacielem. Będę prosił wedle wewnętrznego odczucia o to, co pomoże mi bardziej Mu zaufać i lepiej podążać Jego drogą.

3. Refleksja.

Jak odbyłem tę kontemplację? Czy coś mi przeszkadzało, pomagało? Zapiszę najważniejsze rzeczy.

Uwaga. Poświęcić na kontemplację 40 min. i na refleksję po kontemplacji 10 min. Razem z wprowadzeniami jest to ok. 75 min.

III Dzielenie (ok. 25 min).

IV Modlitwa końcowa.

  • Abyśmy umieli podążać za Chrystusem w tym tygodniu, z wielkodusznością oddając Mu się do dyspozycji.

V Część nieformalna. 

Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929