Materiały na spotkania dla prewspólnot.

Spis treści

Spotkanie 16

Dziecinne pytania

Cel: Pogłębienie umiejętności rachunku sumienia.

I. Modlitwa wstępna (15 min.)

  1. Stanięcie w Bożej obecności. Jaki jest Bóg, który przy nas stoi? Jak na nas patrzy? Jaki ma dla nas główny cel i zamiar dotyczący naszego życia? Przez chwilę wczujmy się w tę Jego obecność, a potem wspólnie zwróćmy się do Pana w modlitwie.
  2. Modlitwa przygotowawcza św. Ignacego.

II. Wprowadzenie (20 min.)

Dzisiaj, wbrew pozorom zawartym w tytule, wcale nie będzie łatwo, choć będziemy sobie stawiać dziecinne pytania. Chodzi o takie jedno: Dlaczego? Wystarczy przywołać sobie na pamięć rozmowę z maluchem, który pyta stale dlaczego, aby zobaczyć, że pojawia się pewna granica, gdzie pytania stają się denerwujące, odpowiedzi coraz bardziej nieoczywiste (albo zbyt oczywiste), a my coraz bardziej niespokojni. I chociaż są metody, aby - przynajmniej na jakiś czas - uniknąć odpowiedzi, to my dzisiaj będziemy w dużo gorszej sytuacji. Dziecku można w pewnym momencie odwrócić pytanie: a ty jak myślisz? - i to jest bardzo dobre rozwiązanie, gdyż przy pewnym poziomie problemu dziecko już samo wie, jak odpowiedzieć. My natomiast sami będziemy sobie to pytanie zadawać, więc "odbijanie piłeczki" nie uchroni nas przed dalszym poszukiwaniem odpowiedzi. Starajmy się to pytanie stawiać dzisiaj aż do granicy, gdzie już wszystko wydaje się oczywiste, i jeszcze tam pytajmy dlaczego. "Dlaczego świeci słońce?" - to ma jeszcze dalszą głębię! "Dlatego, że tak Bóg stworzył świat; tak chciał" - O, coś się zaczyna wyłaniać! "Dlaczego tak chciał? I tak dalej.

Będziemy w ten sposób dotykać różnych spraw. Zawsze idźmy głębiej i głębiej... nie bójmy się, dojdziemy do źródła. W tym celu pamiętajmy o następujących ważnych sprawach. �ródłem wszelkiego dobra jest Bóg. Szatan zaś jest ojcem kłamstwa, kusicielem (często przebranym za anioła światłości (Lucyfer)) do bogactwa, chęci znaczenia, zaszczytów, próżnej chwały, pychy, samowystarczalności, nieposłuszeństwa. Między tymi skrajnościami jestem jeszcze ja, który wybieram. Kieruję się czasem po prostu potrzebą fizyczną lub psychiczną, a czasem odpowiadam na głosy, które dochodzą do mojego wnętrza z zewnątrz. Prawdopodobnie, gdyby zło było ewidentne i widoczne, nikt z nas świadomie i dobrowolnie nie opowiedziałby się po jego stronie. Jeśli więc tyle jeszcze nieporządku w naszym życiu: w myśli, mowie, uczynku i zaniedbaniu, to na jakim poziomie, jak głęboko odbywa się to przyzwolenie na to, co gorsze, zamiast tego, co lepsze? Miejmy nadzieję, że dziecinne pytania doprowadzą nas aż do korzeni. Pamiętajmy, zatrzymujemy się dopiero na Bogu, na moich naturalnych instynktach lub na szatanie. Może będziemy rozdrażnieni i będziemy myśleć: co za głupie pytanie. Pytajmy dalej - do dna. To nie jest proste ćwiczenie! To jest ćwiczenie dla odważnych.

Jeszcze jedna wskazówka. Przypuśćmy, że poszedłem dziś do lekarza. Prowadzę dialog:

  • Dlaczego?
  • Bo jestem chory. - Nie, tego się strzeżmy! Nie dlatego idę do lekarza, że jestem chory (to jest tylko pewien stan), lecz dlatego, że np. chcę wyzdrowieć, lub ktoś mi kazał, a ja zgodziłem się go posłuchać, czyli postanowiłem go posłuchać, itd. Pytanie dlaczego nie pyta o stan, lecz o motyw, który w moim wnętrzu spowodował decyzję. I tu dopiero mogą pojawić się niespodzianki.

  • Dlaczego?
  • Bo chcę wyzdrowieć.
  • Dlaczego?
  • Bo w chorobie nie mogę dobrze myśleć i działać [Błąd! Do poprawki]
  • Bo chciałem móc sprawnie myśleć i działać.
  • Dlaczego?
  • Chcę działać owocnie.
  • Dlaczego?
  • Postanowiłem wszystko, co robię, robić jak najlepiej, bo chcę w ten sposób służyć Jezusowi.
  • Dlaczego?

... jesteśmy blisko celu...

  • Dlaczego?
  • Bo chcę wyzdrowieć.
  • Dlaczego?
  • Chcę uniknąć cierpienia, a może i śmierci.
  • Dlaczego?
  • Boję się, że jestem za słaby na te doświadczenia [w domyśle: i chcę uniknąć konfrontacji np. ze śmiercią]
  • Dlaczego?
  • Obawiam się spotkania z Bogiem, nie jestem na to gotowy [w domyśle: nie chcę stanąć teraz przed Bogiem]
  • Dlaczego?
  • Boję się Boga, Jego sądu, kary...
  • Dlaczego?

... docieramy do super-głębi. Może to jest źródło mnóstwa moich problemów?

  • Dlaczego?
  • Bo chcę wyzdrowieć.
  • Dlaczego?
  • Nie chcę stracić przez takie zwolnienia pracy.
  • Dlaczego?
  • To chyba jasne! [Bez nerwów; do poprawki]
  • Bo mogę takiej dobrej drugiej nie znaleźć. [Jeszcze poprawić]
  • Nie chcę mieć potem gorzej niż teraz.
  • Dlaczego?
  • Mam do utrzymania żonę i dzieci. Chcę móc ich utrzymać.
  • Dlaczego?
  • Chcę dobrze spełnić zadanie męża i ojca rodziny.
  • Dlaczego?
  • (To przysięgałem na ślubie!) [poprawnie: Chcę dobrze wypełnić to, co przyrzekałem na ślubie]
  • Dlaczego?
  • Bo to jest przysięga wobec Boga i moja droga do nieba. Chcę pójść do nieba.

... wreszcie jesteśmy w pobliżu mety.


III. Refleksja indywidualna - rachunek sumienia (40 min.)

Uwaga. Po raz kolejny przedstawiamy pewną propozycję rachunku sumienia jako narzędzie, pomoc pogłębiającą. Nie idziemy sztywno za punktami św. Ignacego, lecz i tak próbujemy je tu zmieścić. Postępujmy punkt po punkcie, zatrzymując się tyle czasu, ile uważamy, że jest potrzebne. Jeśli będziemy czuć niedosyt, brak czasu - zróbmy powtórkę w kolejne dni w domu, do czego zresztą zaproszeni są wszyscy.

Zaczynamy:

  1. Przyjrzę się światu, który mnie dzisiaj otaczał - przyrodzie, życiu miasta, pogodzie. Wówczas zacznę pytać dlaczego tak jest... w odniesieniu do zaobserwowanych elementów.

[...]

  1. Popatrzę na siebie. Moje nogi zawiodły mnie dzisiaj w różne miejsca. Prześledzę w skrócie drogę, którą przeszedłem.

[...]

Do poszczególnych miejsc zapytam: Dlaczego się tam udałem? A potem będę pogłębiał...

[...]

  1. Spotykałem różnych ludzi. Z niektórymi mi się łatwo rozmawia, z innymi trudno. Z kim dzisiaj rozmawiałem? Wybiorę jedną lub więcej rozmów i zacznę analizować dlaczego powiedziałem to, czy tamto, dlaczego tak zareagowałem; będę patrzył też na emocje, które mi towarzyszyły.

[...]

  1. Co mnie dzisiaj uradowało, a może z czego się dzisiaj śmiałem? Jeśli było coś takiego, to spytam, dlaczego to wywołało moją radość lub dlaczego się śmiałem. I dalej dlaczego...

[...]

  1. Co mnie zasmuciło, albo zdenerwowało? Jak reagowałem? Dlaczego to wywołało taką moją reakcję? I dalej dlaczego...

[...]

  1. Jak zbiorę to wszystko przed Panem? Za co podziękuję, za co przeproszę, o co muszę Go błagać? Porozmawiam z Bogiem uczciwie i ufnie. On patrzy na mnie z miłością.

IV. Dzielenie (po 5 min., do 30 min.)

  • Niektórymi sprawami trudno się tu podzielić, może poczekają na spowiednika.
  • Warto podzielić się "odkryciami", nieoczekiwanymi motywacjami, jakimiś głębokimi poziomami, o które zazwyczaj nie zahaczam w rachunku sumienia.

V. Modlitwa końcowa (15-20 min.)

  1. Przedstawić wspólnocie jakiś element swego życia, z którym się zmagam (problem w pracy, w domu, konflikt z jakąś osobą, czyjeś nieszczęście, jakieś dziejące się zło, które mocno przeżywam, a z którym nie mogę się pogodzić) (nie trzeba podawać szczegółów) i prosić o modlitwę wstawienniczą. Niech wspólnota to ogarnie swoją modlitwą.
  2. Ogarnąć w modlitwie wstawienniczej osoby związane z grupą, wspólnotę lokalną, krajową i całe WŻCh, ważne sprawy Kościoła, wyzwania rozpoznane jako nasza wspólna misja.
  3. Ojcze nasz.
Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929