Wspólnota profetyczna

Wiele się zmieniło odkąd ostatnio miałem kontakt z WŻCh

Lektura listów Rady Wykonawczej do członków WŻCh jest fascynująca, a zalecenia Zgromadzenia Ogólnego z Nairobi bez wątpienia mogą być nazwane wręcz epokowymi: „czujemy się utwierdzeni w naszym powołaniu, aby stawać się świeckim ciałem apostolskim dzielącym odpowiedzialność w misji w Kościele” (Nairobi, 2003 r.) To postawa po prostu wyjątkowa jak na wspólnotę czy też organizację osób świeckich. Takie oświadczenie, będące owocem procesu rozeznawania, niesie ze sobą niezwykle istotne konsekwencje dla WŻCh i wszystkich jej członków. A właśnie to przekonanie chcecie podczas tego Zgromadzenia w Fatimie pogłębić.

Te ważne zmiany w świadomości członków WŻCh przychodzą – dzięki Opatrzności Bożej – w czasach innych epokowych zmian. Był taki okres, kiedy na historię, rozwój Kościoła i całego społeczeństwa wpływały silne, utalentowane jednostki z określona wizją. Z taką sytuacją mamy wciąż do czynienia, choć w mniejszym stopniu. W każdym okresie pojawiały się ważne dla ówczesnych pokoleń osoby, które miały istotny – dobry lub zły - wpływ na losy ludzkości. Ludzie zawsze ulegali wpływowi osób utalentowanych – obdarowanych.

Czasy, jednak, się zmieniły i dziś obserwujemy, jak na rzeczywistość wpływają już całe grupy, ruchy, wspólnoty czy projekty. Pierwszą myślą poszczególnych osób dążących do zmiany społecznej jest pytanie jak zmobilizować innych, jak w praktyce spowodować poruszenie myśli, motywację i wizję zmian, które wtedy staną się możliwe.

Fakt, że w takim czasie jak obecny, wasze wspólnoty „czują się utwierdzone” we wspólnej misji, jest jedną z odpowiedzi Boga na rosnącą potrzebę działania na rzecz sprawiedliwości i pojednania między ludźmi.

Powyższą obserwację możemy przełożyć na rzeczywistość kościelną. Był okres, kiedy nadawanie tonu życiu Kościoła i kierowanie każdym aspektem życia tego Kościoła i wiary należało do księży, zakonników i innych oficjalnych reprezentantów Kościoła. Ale również i tu czasy się zmieniły. Przyzwyczajamy się do bardziej spontanicznego życia wiarą i miłosierdziem, co wypływa z naszego doświadczenia i  uczenia się rozeznawania poruszeń Ducha. Szanujemy świeckich liderów na równi z osobami duchownymi w przeszłości, czytamy pisma świeckich teologów, inspirujemy się życiem i świadectwem świeckich par [małżeńskich], świeckich osób konsekrowanych, ludzi, którzy odnaleźli swoją drogę świętości tam, gdzie wcześniej poszukiwaliśmy jedynie świeckiego „dobrego życia”. Głos świeckich i grup przez nich stworzonych jest słyszany, a na wielu nowych drogach, których szlaki sami wytyczyli, towarzyszy im zadziwienie innych.

Był też kiedyś czas, kiedy głoszone i pisane słowo miało w naszym życiu kluczowe znaczenie. Wywodzimy się z długiej i bardzo bogatej tradycji, gdzie słowa były niezwykle ważne, wobec czego, używając tu słów św. Pawła, wiara docierała do naszych serc poprzez „słyszenie” – fides ex auditu. Jest coś takiego w „słuchaniu” – obce dla innych zmysłów, co dosięga głębi człowieka. Wszystkie kultury przechodziły przez etap „dźwiękowy”, kiedy też mieliśmy okazję poznać najoryginalniejsze świadectwa życia ludzkiego i Bożego przesłania do [swojego] ludu. To wciąż jest dla nas aktualne – widzimy [przecież] tłumy ludzi zgromadzonych, aby wysłuchać słów Ojca Świętego i poprzez nie odkryć Boga objawiającego się.

Ci jednak, którzy długo już żyją na tej ziemi, bądź też ci, którym dane było doświadczenie częstego i głębokiego kontaktu z rzeczywistością wschodniej Azji, widzą, jak w ich poszukiwaniu głębszego życia i prawdy na pierwszy plan wysuwa się zmysł wzroku. We współczesnym nam pokoleniu jest wielu ludzi, którzy są już zmęczeni i rozczarowani pustosłowiem, obietnicami wyborczymi, suchymi, pozbawionymi ducha kazaniami… Słowa, słowa, słowa, które są tylko pustym dźwiękiem, jak, cytując św. Pawła, miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Dziś ludzie chcą [jednocześnie] „widzieć”, to co „słyszą”. Chcą widzieć „żywe słowo”. Kaznodzieja i prorok są ściśle obserwowani. To dlatego nasze czasy cechuje tak duże zainteresowanie żywym świadectwem zaangażowanych [w wiarę] świeckich, par małżeńskich, które poprzez lata przekuły trudności, różnice i konflikty na świadectwo wielkiej miłości, chrześcijańskiej wierności i twórczej nadziei. Oko stało się niezbywalnym towarzyszem ucha.

Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929