Tak działa Bóg (fragment książki)

Jak we wszystkich szkołach w Holandii w tamtym czasie również i w naszej mieliśmy „Mariacongregatie”. Byłem bardzo zaskoczony, gdy opuszczając szkołę odkryłem, że to stowarzyszenie założyli jezuici. Fakt ten wpłynął na zmianę mojej niskiej opinii o nich. Jako prefekt sekcji seniorów musiałem napisać sprawozdanie do rocznika szkolnego i było ono-moim pierwszym artykułem o konieczności odnowy Sodalicji.

Ponownie natrafiłem na Sodalicje Mariańskie na uniwersytecie. Również i te nie miały nic z ognia Ignacego. Tu też znowu spotkałem mojego byłego nauczyciela, obecnie profesora historii filozofii. Wspólnie pracowaliśmy nad ożywieniem filozoficznego wykształcenia na wszystkich wydziałach. Moje zainteresowanie Sodalicjami, jak i jezuitami, zeszło na drugi plan, lecz w głębi serca moje postanowienie trwało nadal. Jednocześnie moje wcześniejsze przekonanie stało się silniejsze: zakon jezuitów jest jedynie dla ludzi wyjątkowych; dla mnie nieosiągalny.

Pewnego dnia 1932 roku - będąc na trzecim roku - kapelan uniwersytecki zwrócił się do mnie o pomoc w pozyskaniu uczestników corocznych rekolekcji studenckich. Starałem się ze wszystkich sił i wraz z piętnastoma dobrymi przyjaciółmi udałem się na rekolekcje. Wszystkie inne uniwersytety wspólnie przysłały na nie taką samą liczbę osób. I oto stało się. Nie szukając niczego znalazłem wszystko. Był to najczystszy dar całego mojego życia. Nagle nieprawdopodobne doświadczenie. Było wiele światła, pokoju, ukojenia i wyzwolenia, zniknęły wszelkie wątpliwości. Pewność co do autentyczności tego doświadczenia pozostała na zawsze. Bóg powołał mnie do Towarzystwa Jezusowego. Zetknąłem się z ogniem, ogniem Jezusa, ogniem Ignacego, teraz pozostałem w łączności z nim na zawsze.

Opowiadam o tej historii jak zostałem jezuitą, ponieważ to powołanie praktycznie oznaczało powołanie do odnowienia Sodalicji Mariańskich. Nie było ono zamierzeniem moich przełożonych. Co najmniej trzy razy wyznaczali mi inne zadania. Lecz zawsze okoliczności zmieniały je. Tak właśnie działa Bóg.

W nowicjacie dowiedziałem się prawdy o Sodalicjach Mariańskich. U źródeł tego ruchu znajdujemy świętego Ignacego Loyolę. Jego tajemnicą była bezgraniczna miłość Boga: ogień, płonący łagodnie, dyskretny i rozważny, lecz nieodparcie zdobywający. W ten sposób został on animatorem małej wspólnoty. Tak usiłował on uformować prawdziwie wolnych ludzi, wolnych nie tylko do miłości i służby, ale wolnych do miłości i służby zawsze. W taki sposób stał się założycielem Towarzystwa Jezusowego. Tak został on człowiekiem, który inspirował grupy świeckich wokół swych pierwszych towarzyszy.

Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929